Powracam do Was po Świętach, jednak wciąż w świątecznym klimacie. Co prawda czas wolny minął i znowu trzeba się zmierzyć z codziennością, ale przecież choinka wciąż pachnie i zachwyca swoim blaskiem, a świąteczne zbiory łakoci kuszą swoją słodyczą. Wracając jednak do Świąt, bardzo lubię ten wolny świąteczny czas przeznaczać na lektury, które już znam i chętnie do nich wracam. W tym roku wybór padł na powieść Fangirl autorstwa Rainbow Rowell. Jej lekturę już dawno mam za sobą, ale do dziś pamiętam, że czytanie jej było jak leniuchowanie z kubkiem kakao w piękny, słoneczny dzień. Niezwykle przyjemne i wprawiające w dobry nastrój.