Mimozami jesień się zaczyna, złotawa, krucha i miła, śpiewał Czesław Niemen, a wcześniej napisał Julian Tuwim. Maria Konopnicka w wierszu Stary zegar od pradziada wymieniła wszystkie te elementy jesiennej pogody, które wielu z nas potrafią wyprowadzić z równowagi. Wicher wieje, deszcz zacina, jesień, jesień już! - pisze Konopnicka. Tymczasem w dalekiej Skandynawii niejaki Karl Ove Knausgard postanawia uczynić jesień tytułem książki otwierającej cykl powieści napisanych w hołdzie dla jeszcze nienarodzonej córki. Opowiada w nich o życiu, jednocześnie udowadniając, że zwykłe codzienne rzeczy mają zdecydowanie więcej barw niż nam się wydaje. Zupełnie jak jesień.